Mój wnuczek Jan Paweł
Moja
córka wraz z mężem ogromnie pragnęli mieć dziecko.
Długie leczenie nie przynosiło rezultatu... Po
jakimś czasie zdecydowali się na adopcję. Wiemy
doskonale, że takie sprawy bywają bardzo
skomplikowane i potrzeba dużo czasu... Oni jednak
nigdy nie przestali się modlić i prosić Jana Pawła
II o pomoc...
W sposób
szczególny modlili się w noc śmierci Papieża, kiedy
to ukazane zostało całemu światu głębokie Jego
cierpienie...
Pięć dni
później, 7 kwietnia 2005 moja córka otrzymała
wiadomość o narodzeniu się dziecka, które
przeznaczone jest do adopcji… Wierzymy, że jest to
łaska od Boga za wstawiennictwem zmarłego Papieża.
Chłopczyk został ochrzczony imieniem Jan Paweł...
Godfrey,
Monaco, Francja